Jak powstają Tuuli bags

Woda, słońce, deszcz i wiatr… wszystko zaczęło się od wiatru. Od jego mocy i siły niszczenia….

Co zrobić z żaglem, który przestaje być sprawny i użyteczny? Gdy więcej w nim łat i przeszyć?
Wystarczy spojrzeć na każdą rzecz i potrafić odnaleźć w niej potencjał. Co właśnie uczyniliśmy.
Świadomość marnotrawienia rzeczy, przyczyniła się do powstania pierwszej torby z żagla… Za pierwszą powstały kolejne… i tak powstało przedsięzięcie TUULI reused wind.

Wykorzystujemy żagle z jachtów, windsurfingów… Dajemy im drugie życie.

 

Najpierw odbieramy żągiel. Oglądamy, patrzymy co z niego uda się zrobić.

Następnie musimy go wyprać, doprowadzić do stanu używalności.

Gdy żagle lub fragmenty żagla wyschną (często kroimy je na mniejsze fragmenty – dla wygody w pierwszym etapie), zaczynamy wykrawać kawałki na torby.

Teraz torbę można dopasować do konkretnego zamówienia (ustalona gama kolorystyczna, rozmiar, rodzaj uchwytu, długość pasa, rodzaj zapięcia) lub iść na żywioł i stworzyć coś nowego…

…a teraz to wystarczy to wszystko zszyć – specjalnymi nićmi – które wytrzymają obciążenia.

 

Każda jest uszyta własnoręcznie z innego kawałka żagla – więc nie ma mowy o dwóch identycznych.
Tak wycinamy torby, żeby uwypuklić oryginalne przeszycia, klejenia, okucia i zagniecenia.